• Nauczyciele bez pasji muszą wyginąć...

    Obejrzałem przed chwilą fragment programu, w którym specjalistka od żywienia tłumaczyła, jak przechowywać owoce, by nie tylko nie zepsuły się, ale również nie straciły swoich walorów smakowych, nie wspominając już o właściwościach. Uświadomiłem sobie, że jest to jedna z moich pierwszych lekcji w tym zakresie, a którą powinienem odrobić już w szkole podstawowej. Natychmiast spojrzałem na leżącą na stole paterę z owocami. Nie przeszedłbym u specjalistki od żywienia do następnej klasy. Nie znam prostych sposobów na utrzymanie owoców w świeżości. Nie pozostaje mi nic innego jak jedzenie nadgniłych jabłek i pomarańczy. Mogę się również douczyć. Obroniłbym się może znajomością budowy ameby, choć i to po tylu latach wątpliwe. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Poloniści, z czego się śmiejecie?!

    Przed nauczycielami języka polskiego ogromne wyzwanie. Muszą znaleźć sposób, by połączyć przeszłość ze współczesnością. Muszą znaleźć sposób, by połączyć pokolenia. O tym, że młodzi żyją najczęściej teraźniejszością wiedzą poloniści choćby z wierszy-manifestów, które otwierały przecież niejedną epokę. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Daremne żale polonistów...

    Pisemna matura z języka polskiego za nami. Mogę w końcu podzielić się swoimi spostrzeżeniami, choć wiem, że wystawiam się przy tym na atak. Trudno. Ufam, że emocje co niektórych opadły. A przynajmniej powinny. Spokoju oczekiwałbym przede wszystkim od polonistów, którzy każdego roku przeżywają poziom egzaminu i negują dobór tematów maturalnych wypracowań. Młodzież akurat to przeżywa mniej od swoich nauczycieli. To naturalne. Wychodzą raczej zadowoleni i podkreślają łatwość matury. Ich entuzjazm może zderzyć się z czerwcowymi wynikami, czego im, rzecz jasna, nie życzę. Wręcz przeciwnie. W końcu ich kształt w konsekwencji przekłada się na ocenę pracy nauczyciela i szkoły. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Giulietta Masina w Leśnicy

    Małgorzata Bogdańska z monodramem „Nie lubię pana, Panie Fellini” przyjechała do Wrocławia w bardzo dobrym momencie. Zaprezentowała go przed publicznością na trzy dni po dwudziestej trzeciej rocznicy śmierci wybitnej aktorki – Giulietty Masiny. Kiedy dowiedziałem się, że powstał monodram opowiadający o życiu tego barwnego filmowego włoskiego małżeństwa, zadrżałem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • O rawickim "Bodo"

    Ubiegły rok należał do Eugeniusza Bodo, aktora teatralnego i filmowego, ale również reżysera, scenarzysty, tancerza i piosenkarza. Na rynku wydawniczym bowiem ukazały się co najmniej dwie biografie artysty, a Telewizja Polska wyemitowała serial pt. „Bodo”, który może nie należał do najgorszych, ale takim okazał się Tomasz Schuchardt, rzecz jasna, jako tytułowy bohater. Aż strach wybrać się do kina, by zobaczyć, co zostało z jego roli w okrojonej wersji filmowej. Niezależnie od tego istotnego mankamentu, dobrze stało się, że postawiono przywrócić pamięć o tym charakterystycznym aktorze. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zofia Turowska o magicznym świecie Janusza Majewskiego

    Janusz Majewski jest tym reżyserem, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Można uznać go za wybitnego, ale określenie to nie odda w pełni jego artystycznego kunsztu, reżyserskiego zmysłu. Majewski należy do filmowej inteligencji. Reżyser inteligentny. To dobre połączenie. Baczny obserwator rzeczywistości. To dzięki temu przyglądaniu się codzienności filmy Majewskiego są prawdziwe, opowiadają o sprawach ważnych i stanowią rzetelną ocenę sytuacji (i historii). Są czymś w rodzaju puenty. „Zazdrość i medycyna”, „Zaklęte rewiry”, „Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny”, „C.K. Dezerterzy”, „Złoto dezerterów”, „Mała matura 1947” czy „Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy” – to tylko niektóre filmy, które wciąż żyją w naszej świadomości. A przynajmniej żyć powinny. A „Królowa Bona”? Serial, do którego wracać można bez końca. Wciąż aktualny, wciąż mądry. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krystyna Sienkiewicz i...Kongres Nowej Prawicy

    Krystyna Sienkiewicz stroniła od rozmów o polityce. Nie była nią zainteresowana, co często powtarzała w rozmowach z dziennikarzami. Za młodu nie przynależała do Związku Młodzieży Polskiej, choć próbowano ją do niego zwerbować. Nie tylko zresztą ją, bo i wielu innych studentów ówczesnej Akademii Sztuk Plastycznych. Jako już znana aktorka nie wstąpiła do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, choć Służby Bezpieczeństwa czatowały na nią przed Teatrem Syrena po wieczornych spektaklach. W wolnej Polsce również nie związała się z żadną partią polityczną. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy nauczyciele są lewusami?

    Nie. Stwierdzenie to powinno wystarczyć za całą odpowiedź, ale wywołałoby burzę wśród tych, którzy twierdzą inaczej. Uogólnienie byłoby zresztą szkodliwe dla samych nauczycieli, nauczycieli, którzy tworzą jakość polskiej edukacji i to nie tylko dzięki temu, że wypełniają sumiennie swoje obowiązki. Tych, którzy uważają pedagogów za darmozjadów i lewusów niełatwo przekonać do innej racji. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jak utrzymać kontakt z absolwentami?

    Sposobów jest niewątpliwie wiele i wszystko zależy od specyfiki szkoły. Są jednak i te uniwersalne, z których mogą korzystać wszyscy dyrektorzy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • O relacjach szkoły z absolwentami

    Rozważania zawarte w tekstach „Dyrektorzy! Oby nam się udało!” oraz „Uczeń klientem?”, które opublikowałem w serwisie natemat.pl, miały przede wszystkim zwrócić uwagę dyrektorów na rolę, jaką w kształtowaniu relacji pomiędzy nimi, nauczycielami i uczniami odgrywa rzetelność kierowanych przez nich szkół. Za najważniejsze aspekty uznałem poziom nauczania i autorytet. To wiąże się poniekąd z bezpieczeństwem. Tego od szkoły oczekują uczniowie i ich rodzice, choć może nie od początku uznają kompetencje pedagogów i próbują sprawdzić, na ile mogą sobie pozwolić. CZYTAJ WIĘCEJ