• Kontrowersyjna "SŁAWA"

    Karolina Korwin Piotrowska jest dziennikarką, której przedstawiać nikomu nie trzeba. Słynie z ciętego języka i ciętej riposty. Wyróżnia się na tle felietonistów stylem i brakiem wyrozumiałości dla tandety, kiczu i głupoty. Daje temu wyraz nie tylko w swoich tekstach, ale również programach telewizyjnych, które z powodzeniem prowadzi od wielu już lat. Może dzięki temu, że niełatwo idzie na kompromisy, należy do grona najbardziej wpływowych celebrytów i wpływowych i opiniotwórczych dziennikarek. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zemsta jest słodka?!

    Juliusz Machulski jest marką. Nic więc dziwnego, że każdy jego film jest udany. Niektóre mogą się nie podobać, ale i tym trudno odmówić bardzo dobrej realizacji. Problemy, które podejmuje Machulski sprawiają, że jawi się on jako reżyser ludzki, reżyser społeczeństwa. Nie chcę użyć Przybosiowego określenia „wykrzyknik ulicy”, ale coś w tym jest. Opowiada reżyser o sprawach trudnych w sposób nieskomplikowany, ale jednocześnie mądry. Dzięki temu potrafi znaleźć się bardzo blisko widza. Swoimi filmami zaprasza go do zwyczajnego świata. Albo inaczej. Zaprasza go do świata pełnego dziwactw i patologii, ale umiejętnie te dziwactwa i patologie objaśnia. Obnaża przy tym naturę człowieka i to ją czyni odpowiedzialną za psucie i zepsucie, na oczach widza rozkłada na czynniki pierwsze ludzkie słabości, które destrukcyjnie wpływają na otoczenie. Tak w każdym razie postrzegam kino Machulskiego. Utwierdza mnie w takim o nim myśleniu jego najnowszy film pt. „Volta”, na który czekałem, przyznam, z pewną niecierpliwością. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Giulietta Masina w Leśnicy

    Małgorzata Bogdańska z monodramem „Nie lubię pana, Panie Fellini” przyjechała do Wrocławia w bardzo dobrym momencie. Zaprezentowała go przed publicznością na trzy dni po dwudziestej trzeciej rocznicy śmierci wybitnej aktorki – Giulietty Masiny. Kiedy dowiedziałem się, że powstał monodram opowiadający o życiu tego barwnego filmowego włoskiego małżeństwa, zadrżałem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zofia Turowska o magicznym świecie Janusza Majewskiego

    Janusz Majewski jest tym reżyserem, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Można uznać go za wybitnego, ale określenie to nie odda w pełni jego artystycznego kunsztu, reżyserskiego zmysłu. Majewski należy do filmowej inteligencji. Reżyser inteligentny. To dobre połączenie. Baczny obserwator rzeczywistości. To dzięki temu przyglądaniu się codzienności filmy Majewskiego są prawdziwe, opowiadają o sprawach ważnych i stanowią rzetelną ocenę sytuacji (i historii). Są czymś w rodzaju puenty. „Zazdrość i medycyna”, „Zaklęte rewiry”, „Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny”, „C.K. Dezerterzy”, „Złoto dezerterów”, „Mała matura 1947” czy „Excentrycy czyli po słonecznej stronie ulicy” – to tylko niektóre filmy, które wciąż żyją w naszej świadomości. A przynajmniej żyć powinny. A „Królowa Bona”? Serial, do którego wracać można bez końca. Wciąż aktualny, wciąż mądry. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krystyna Sienkiewicz i...Kongres Nowej Prawicy

    Krystyna Sienkiewicz stroniła od rozmów o polityce. Nie była nią zainteresowana, co często powtarzała w rozmowach z dziennikarzami. Za młodu nie przynależała do Związku Młodzieży Polskiej, choć próbowano ją do niego zwerbować. Nie tylko zresztą ją, bo i wielu innych studentów ówczesnej Akademii Sztuk Plastycznych. Jako już znana aktorka nie wstąpiła do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, choć Służby Bezpieczeństwa czatowały na nią przed Teatrem Syrena po wieczornych spektaklach. W wolnej Polsce również nie związała się z żadną partią polityczną. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Wymyśliłam cię...", czyli wspomnienie o Irenie Jarockiej...

    Nie moje. Marioli Pryzwan. Ciepłej polonistki i bibliotekarki, interesującej publicystki, niezwykle oddanej biografistki, autorki wspomnieniowych książek o ludziach sztuki, prywatnie – życzliwej i wspierającej koleżanki. Trudno tu nawet rozdzielić sferę prywatną od zawodowej. W przypadku Marioli Pryzwan dopełniają się one wzajemnie. Tworzą wręcz jedność. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Tomek Kalita - kolega z Pułtuska...

    Tomka Kalitę poznałem jakieś piętnaście lat temu. Obaj byliśmy wtedy studentami Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku, przemianowanej później na Akademię Humanistyczną. Tomek studiował politologię, ja – polonistykę. Uczelnia dawała nam niesamowitą wolność. Mogliśmy swobodnie rozwijać swoje zainteresowania i bez granic czerpać ze swoich predyspozycji – czy to naukowych, czy to społecznych, czy to politycznych. Korzystaliśmy z tego. Nie ograniczaliśmy się do jednej dziedziny. Z Tomkiem połączyła mnie polityka. Nawet nie ona sama, a jego do niej miłość. Kochał ją bezinteresownie i wszystkim nam to bardzo imponowało. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Krzysztof Tomasik o Grażynie Hase! I to jak!

    Czy świat mody może być światem interesującym? Czy kreatorzy tego świata zasługują na pamięć? Czy ich życie to rzeczywiście materiał na biograficzną książkę? Przyznam, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Jedyną projektantką, o której miałem pojęcie, była Coco Chanel. A to dzięki lekcjom języka francuskiego w liceum i tekstowi w podręczniku „Tempo 1”. Nigdy nie zajmowały mnie opowieści o ludziach mody, ludziach, którzy w gruncie rzeczy również tworzą artystyczny świat. Może to był błąd. Film i teatr łączą się przecież z modą. Pod wieloma względami. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Są wolni i wolnością zarażają!

    „Bo piękno na to jest, by zachwycało”. Nie miałby Cyprian Kamil Norwid wątpliwości, że tak właśnie się dzieje, gdyby mógł wziąć udział w 2. Biennale Twórczości Nauczycieli, imprezy bardzo kulturalnej, którą zainicjowało Wrocławskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli. Piękne wydarzenie, piękne dzieła sztuki nauczycieli o pięknych duszach i niesamowitych zainteresowaniach. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Teatralna lekcja fizyki

    „Tesla vs Edison, czyli z prądem lub pod prąd” w reżyserii Michała Derlatki to najnowszy spektakl Wrocławskiego Teatru Lalek. Nie ma co ukrywać, że tytuł przedstawienia nie przykuwa uwagi. Nie jest na pewno zachęcający nie tylko dla najmłodszych widzów, ale również dla ich rodziców. Można było przekonać się o tym podczas sobotniej premiery. CZYTAJ WIĘCEJ